SOCIAL MEDIA · REKLAMY META · STRONY INTERNETOWE
Prowadzisz swoją firmę. Marketing jest dziewiątą rzeczą na Twojej liście i pierwszą, którą odpuszczasz, kiedy tydzień okazuje się za krótki.
Wiem, jak to jest, bo sama tak miałam.
Co sprawdzamy w poniedziałek
Gdzie kończy się droga do kontaktu
Co mówimy i czego nie
Kto naprawdę kupuje
Polubienia sypią się i giną tego samego dnia.
To, co zostaje, to decyzje podjęte zanim powstał pierwszy post.
Nie zawiodła regularność ani wykonanie.
Zawiodło to, że gdzieś pomiędzy ładną grafiką a poprawnym zdaniem zgubiła się osoba, która tę firmę zbudowała.
Co zmieniłam?
Przywróciłam marce głos kobiety, która ją tworzy.
Kampanie reklamowe są uszyte na jej miarę, uczciwie, bez promowania postów.
Po dwóch miesiącach współpracy, w końcu odzyskała widoczność na Instagramie i stopniowo zyskuje nowych klientów.
Miała agencję, która prowadziła jej Facebooka i Instagrama.
Umowa była wykonana co do punktu, miesiąc w miesiąc, bez jednego dnia opóźnienia.
Po ponad pół roku miała 44 obserwujących na Instagramie i 2 zapytania z obu platform.
Zajrzałam w te treści i zobaczyłam profil, który mógł należeć do kogokolwiek.
Nawet do firmy z zupełnie innej branży.
Teksty poprawne, grafiki ładne, a w środku nikogo.
Pisane w liczbie mnogiej, w imieniu zespołu,
chociaż firmę prowadziła jedna kobieta i to ona była całym powodem,
dla którego ktoś miałby do niej przyjść.
ZAPYTANIA Z OBU PLATFORM
OBSERWUJĄCYCH
PO PONAD PÓŁ ROKU
2
44
Manifest
PIĘĆ RZECZY, KTÓRE ROBIĘ.
Nie mam pakietów na półce, bo każda firma potrzebuje czegoś innego.
Cenę składam po rozmowie, na podstawie tego, co faktycznie ma zostać zrobione i jest Tobie potrzebne, zawsze wiesz, za co płacisz.
Prowadzenie social mediów małych firm wygląda u mnie tak: pięć rzeczy i nic poza tym.
Kiedyś miałam w ofercie wszystko.
Wyglądało to imponująco na stronie i fatalnie w praktyce, bo przy takiej liście zawsze jest coś, co robisz gorzej od reszty, tylko klient dowiaduje się o tym dopiero w trzecim miesiącu. Więc odjęłam.
Prowadzę profile na Instagramie i Facebooku, od strategii po publikację.
Piszę strategię, czyli odpowiadam na trzy pytania, zanim cokolwiek wrzucimy: kim jesteś, co chcesz powiedzieć i komu. Robię treści, w których każda publikacja ma zadanie.
Prowadzę kampanie Meta i rozliczam je raportem, z którego widać, co ta kwota kupiła i czego kupić nie mogła.
Robię strony www. Do tego porządki, o których mało kto mówi, a które potrafią zmienić więcej niż dziesięć postów: wizytówka w Google, opis profilu, działający pomiar.
Nie projektuję logo. Nie obiecuję zasięgów. Najczęściej zaczynamy od jednej rzeczy, nie od wszystkich naraz.
Czasem po rozmowie mówię, że to, po co przyszłaś, nie jest tym, czego teraz potrzebujesz, i wiem, że to nie jest to, co chce się usłyszeć od kogoś, komu zamierzało się zapłacić.
Wolę stracić zlecenie, niż wziąć pieniądze za coś, co u Ciebie nie zadziała.
Mini-audyt, sześć sprawdzeń, plus Zrobiłam to sobie
Na czym stoję
Kreatywność. Pomagałam przyjaciółce tworzyć jej gabinet, przestrzeń i całą markę. Ona potrzebuje zobaczyć, żeby móc wybrać. Ja widziałam, zanim cokolwiek się zmaterializowało. Byłam przy tym upierdliwa i nieznośna,
ale powstała przestrzeń i marka, które nie pozostawiają wątpliwości, kto za nimi stoi.
Strategia i struktura idą w parze. Strategia potrzebuje struktury, a gdy wszystko jest poukładane na swoim miejscu, strategia pojawia się jakby naturalnie.
Empatia to moja super moc. Czuję to, co nie zostało wypowiedziane, często zanim druga osoba sama zda sobie z tego sprawę.
Autentyczność to wyzwanie każdego, także moje. Wszyscy pięknie o niej mówią, ale nikt nie mówi, ile wymaga odwagi i odporności: na krytykę, niezrozumienie i brak akceptacji. Nie lubię gadać do kamery, nagrywać miliardów rolek ani publikować co chwilę. Robię inaczej, po swojemu.
Po co to robię
Przez ponad siedem lat wchodziłam do tego samego biura w firmie logistycznej.
Dziś pomagam osobom, które marzyły o własnym biznesie. Są świetne w swojej specjalizacji, ale obecność firmy w sieci to coś, w czym się gubią albo co je przytłacza. Pomagam, bo sama byłam w tym miejscu. Łączyłam etat, próby tworzenia czegoś swojego i samodzielne rodzicielstwo. Przeszłam przez wypalenie zawodowe i depresję. Doskonale rozumiem, jak bywa trudno, i wiem, jak szybko zaczynamy wątpić w siebie i w swoje możliwości. Nie dlatego, że to, co chcemy robić, robimy źle.
Głównie przez zadania, które temu towarzyszą, a nie są naszą specjalizacją.
Jestem Marlena
KONTAKT
Prowadzę social media, reklamy Meta, strony www i wizytówki Google małych i lokalnych firm. Partnerka, nie podwykonawczyni.
Zdalnie w całej Polsce · lokalnie: Kalisz i okolice.
Partnerka małych i lokalnych firm w porządkowaniu obecności online.
© 2026 Marlena Skupińska. Wszystkie prawa zastrzeżone. Strona zawiera elementy zmienione lub wygenerowane z wykorzystaniem narzędzi AI.